• Krzysztof Kasperek

Jaki powinien być nauczyciel?

Aktualizacja: kwi 22

Jaki powinien być nauczyciel? Znacznie łatwiej jest objaśnić uczniowi twierdzenie i pokazać mu rozwiązanie zadania, niż nie robiąc nic za niego uczynić tak, aby sam udowodnił twierdzenie i rozwiązał zadanie.


Jaki powinien być nauczyciel?

Kim jest nauczyciel?


Ilu wychowawców, zamiast wychowywać dziecko cierpliwym powstrzymywaniem się od działania, ciągle mu pomaga. Znacznie łatwiej jest objaśnić uczniowi twierdzenie i pokazać mu rozwiązanie zadania, niż nie robiąc nic za niego uczynić tak, aby sam udowodnił twierdzenie i rozwiązał zadanie. Już Jean-Jacques Rousseau mówił: „Umieć nic nie robić z wychowankiem – oto pierwsza i najtrudniejsza sztuka wychowawcy”


Wspaniała włoska pedagog Maria Montessori, która jest dla mnie ogromną inspiracją, napisała kiedyś w swojej książce, że:

„Jedynie wychowawca, którego fundamentalnym przygotowaniem jest miłość, może być ogniwem łączącym wszystkie czynniki prowadzące do samorozwoju dziecka. Taki wychowawca powinien zorganizować „przygotowane otoczenie”, wyzwolić w dziecku „absorbującego ducha”, wywołać „polaryzację uwagi”. Taki wychowawca potrafi zbliżyć się do dziecka i uwierzyć w nie. Potrafi uwierzyć, że dziecko posiada tajemnicze zdolności. Wierzy w dziecko i jego możliwości.”

Ilu takich nauczycieli spotkaliśmy na swojej ścieżce edukacji? Ja mogę wymienić dosłownie kilku na palcach jednej ręki. Były to osoby, które faktycznie bardzo mocno mnie ukształtowały i wpłynęły na moje późniejsze pasje.


Kadr z filmu "Stowarzyszenie umarłych poetów"

Możecie przypomnieć sobie ostatnią scenę z kultowego filmu „Stowarzyszenie umarłych poetów”, gdy część uczniów staje na ławkach, by okazać wsparcie swojemu "kapitanowi" nauczycielowi. Kto z nas wychowawców i pedagogów nie chciałby doczekać takiego momentu w swoim życiu? Jednak, czy jesteśmy na to gotowi?


Jak zdobyć autorytet nauczyciela?

Z najnowszych badań wynika, że podstawową i najważniejszą rolą współczesnego nauczyciela jest wspieranie uczniów w ich społecznym, poznawczym i emocjonalnym rozwoju. Ograniczenie jego funkcji jedynie do przekazywania informacji i ich egzekwowania jest poważnym błędem szkoły.


Uważam, że żadne najlepiej nawet dobrane słowa, prezentacje, nowoczesne technologie nie są w stanie tak sugestywnie wskazać uczniom ideałów i nie nakreślą oczekiwanej przez nas postawy życiowej, jak może to uczynić konkretny, namacalny przykład człowieka, który żyje według określonych zasad.

Człowieka, którego postawa współgra z wyznawanymi wartościami. Przykład taki jest bardzo sugestywny i tym łatwiej przez dzieci przyswajany. Gdy nauczyciel jest partnerem i traktuje dzieci z maksymalnym zaufaniem. Jeżeli pozwoli na swobodę poruszania i twórcze rozmowy sprzyjające procesowi uczenia. Będzie również wspierał w kształtowaniu postawy ciągłej uczynności, gotowości, spieszenia z pomocą tam, gdzie pomoc wydaje się potrzebna, to stworzy dla uczniów odpowiednią atmosferę wychowawczą.


Dzieci same z siebie poszukują wzorów do naśladowania. Jak długo świat czystej idei będzie dla nich niedostępny, tak długo będą w swoim otoczeniu poszukiwać przewodnika, który wskaże im drogę i jeżeli nie są to rodzice, to tą osobą powinien się stać nauczyciel-wychowawca. Im częściej uczeń będzie miał okazję stykać się ze swoim autorytetem, im większa będzie miał do niego sympatie, im większy będzie odczuwał związek emocjonalny z klasą, tym wpływ nauczyciela na postępowanie dziecka będzie większy.


Nauczyciele popełniają błędy

Zadaniem szkoły jest to, żeby miejsce zanegowanych autorytetów zajął nauczyciel. W tym celu jego osobowość musi spełniać naturalne kryteria obowiązujące w dziecięcym świecie. Nie musimy wymagać od nauczycieli, by zanim skończą studia, osiągali ideał wychowawcy.

Nauczycielem w dzisiejszych czasach powinien być człowiek z krwi i kości, człowiek niedoskonały, popełniający błędy, ale umiejący się do nich przyznać.

Jedynym warunkiem jest, by jego postawa etyczna spełniała bardzo proste minimum i by miał wysokie aspiracje i był im wierny. Zadaniem nauczyciela nie jest powiedzieć: „patrzcie, jaki jestem doskonały, spróbujcie dorosnąć do mojego poziomu”. Zadaniem nauczyciela w trakcie lekcji jest pokazać dzieciom, jak można skutecznie nad sobą pracować i zachęcić ich do takiej samej pracy oraz zaciekawić je otaczającym światem, nawet w takich dziedzinach jak matematyka, fizyka, chemia!


Nauczyciel nie musi być idealny

Nauczyciel w dzisiejszych czasach prócz wyłożenia wiedzy i dawania przykładu osobistego powinien wzbudzać ciekawość i entuzjazm. Dawać pytania, a nie odpowiedzi. Dawać możliwości popełniania błędów i samodzielnego znajdowania rozwiązań. Rolą wychowawcy jest przygotowanie ucznia do funkcjonowania we współczesnym świecie, w którym ceni się kreatywność i inicjatywę.


Polecam świetną rozmowę z Przemkiem Staroniem, który uzyskał tytuł nauczyciela roku: https://youtu.be/UV_2s4fRk98


Niesłychanie istotne jest, aby przygotowywał on uczniów do obecnie trwającej rewolucji technologicznej. Szkoła powinna przewartościować sposób, w jaki naucza. Obecnie bardzo ważne jest, żeby każde dziecko, umiało w sposób krytyczny podchodzić do treści, jakie są zamieszczane w sieci. Istotne jest również to, że dziecko nie potrzebuje wiedzieć, w którym roku urodził się Stanisław August Poniatowski, ważne jest, żeby wiedziało gdzie tej informacji szukać.


Neuroedukacja


Jeszcze parę lat temu nie wiedzieliśmy tego, co teraz. Intensywny rozwój badań nad mózgiem wpłynął na zmianę sposobu postrzegania „nauczania”, o czym świetnie pisze w swojej książce „Włam się do mózgu” Radosław Kotarski. Według neurodydaktyki przeszłością stają się już 45-minutowe wykłady, z których uczeń nie jest w stanie zbyt wiele zapamiętać. W trakcie tego czasu poziom dopaminy w jego mózgu spada do minimum, co nie pozwala na efektywne zapamiętywanie. Wiedza jest działaniem. Jest aktywnym, a nie – jak zwykliśmy sądzić – biernym procesem. Jest czymś, czego nie da się komuś wtłoczyć i przekazać siłą.


Profesor Gerald Hüther w książce „Kim jesteśmy – a kim moglibyśmy być” opisuje, jak na pracę mózgu wpływa entuzjazm czy zachwyt. Wymienia w niej najważniejsze neuroprzekaźniki, takie jak: adrenalina, noradrenalina, dopamina, a także peptydy, do których należą endorfiny. Te ostatnie wywołują w nas uczucie przyjemności, radości, a nawet stan uniesienia. Uważam, że nauczyciele powinni znać te substancje, wiedzieć, jakie warunki muszą być spełnione, by zostały uwolnione przez odpowiednie struktury mózgu, i jaki jest efekt ich działania lub ich braku.

Podsumowując żaden nauczyciel – choćby był najbardziej wszechstronny i uzdolniony – nie będzie w stanie przekazać swojej wiedzy bezpośrednio do mózgu dzieci przez samo wypowiadanie słów. Współczesny nauczyciel to ktoś, kto fascynuje i inspiruje swoich uczniów. Jest ich uważnym, pełnym empatii i entuzjazmu towarzyszem. To pomocna dłoń, wsparcie, po które młodzi odkrywcy bez strachu i skrępowania sięgają zawsze wtedy, kiedy czują taką potrzebę. To w końcu otwarty na naturalny rozwój dzieci samoświadomy dorosły, którego największym pedagogicznym celem staje się nie to, “jak uczyć, żeby nauczyć”, a to, co robić, aby dzieci uczyć się chciały − jak nie zabijać ich autonomii, zapału i bezcennej ciekawości poznawczej.


To jak kto z nas będzie następnym Johnem Keatingiem?


Dziękuje, że dotrwałeś do tego momentu!

Trzymaj się ciepło :)

Krzysztof Kasperek


Zdjęcia ze zbiorów: Unsplash.com

144 wyświetlenia
  • Czarny Facebook Ikona
  • Czarny Instagram Ikona
  • Czarny Pinterest Ikona
  • Czarny LinkedIn Icon