• Krzysztof Kasperek

Co zamiast karania dzieci?

Czy karanie dzieci jest dobrą metodą wychowawczą? Odpowiedź znajdziemy w poniższym fragmencie: „Karanie jest bardzo nieefektywną metodą utrzymywania dyscypliny (…) Rzecz dziwna, kara często daje ten efekt, że uczy dziecko zachowywać się dokładnie odwrotnie, niż chcielibyśmy, aby się zachowywało! Wielu rodziców stosuje kary po prostu dlatego, że nikt nie nauczył ich lepszego sposobu utrzymywania dyscypliny! - Fitzhugh Dodson

Co zamiast karania dzieci?



Dlaczego karzemy?


Karanie innych jest dla nas tak łatwe i intuicyjne jak oddychanie. Człowiek z natury jest istotą emocjonalną, stąd w sytuacjach kryzysowych stosujemy najprostszą znaną nam metodę przywoływania do porządku. Przysłowiowy „kij i marchewka” często były stosowane również na nas, ale czy na pewno są skuteczne? Wielu z nas nie zna innych sposób wyciągania od dzieci konsekwencji za złe zachowanie. Często pojawia się myśl, że jeżeli nie ukarzę dziecka, to stracę nad nim kontrolę.


Będąc wychowawcą na licznych wyjazdach, kursach i obozach dochodziliśmy zawsze na którymś etapie wyjazdu, że sposób, w jaki karamy dzieci nie przynosi żadnego efektu, a tylko zachęca do jeszcze gorszych zachowań, wręcz napiętnuje karane dzieci. Wnioski nasuwały się same, że coś tu nie działa..


Z czasem doszedłem do wniosku, że karząc dzieci, wzbudzamy w nich bunt i zazwyczaj stymulujemy właśnie te niepożądane zachowania, które chcemy eliminować. Zastanówcie się sami, jak czuliście się, gdy zostaliście ukarani przez rodziców? Gniew, smutek, rozpacz, chęć odwetu? Kłębiące się myśli: „nie spisałem się”, „nie potrafię”, „jestem do niczego”, „nie nadaję się”, „zawiodłem”. Dokładnie to odczuwa dziecko. Zamiast poczucia winy i chęci rekompensaty zastanawia się, jak może wykonać odwet na rodzicach. Karząc dziecko, pozbywamy jego umysł zdolności racjonalnego wyciągania konsekwencji. Musimy pamiętać, że dziecko, które jest często i boleśnie karane, nie ma szans wyrosnąć na wartościowego człowieka. Jego psychika i osobowość zostaną wypaczone. Stanie się tak, ponieważ zacznie się on identyfikować z przypisywaną mu przez wymierzenie kary postawą, rozpocznie się proces etykietowania. Oczyścicie tak samo działa to w drugą stronę, gdy jesteśmy w stanie tylko idealizować i chwalić nasze dziecko. W takim razie co w zamian?



Naturalne konsekwencje

1. Wyraź swoje uczucia, nie atakując charakteru dziecka - „Jestem wściekły, że moja nowa piła została na dworze i zardzewiała na deszczu”

2. Określ swoje oczekiwania - „Oczekuję, aby moje narzędzia zostały zwrócone po pożyczeniu ich”

3. Wskaż dziecku, jak może naprawić zło - Piła potrzebuje teraz trochę szklanej waty i cienkiej warstwy oleju”

4. Zaproponuj wybór - Możesz pożyczać moje narzędzia, ale musisz je zwracać, inaczej utracisz przywilej używania ich. Decyduj sam”

5. Przejmij inicjatywę - Dlaczego pudło z narzędziami jest zamknięte? Ty mi powiedz dlaczego?

6. Wspólnie rozwiąż problem - Możemy ustalić, że będziesz używał moich narzędzi, kiedy zechcesz, ale ja chcę być pewien, że będą na swoim miejscu, kiedy będę ich potrzebował”


Naturalne konsekwencje są wynikiem zachowania dziecka i odpowiednio zaplanowane mają ogromny aspekt wychowawczy i rekompensacyjny. Warto przy tym stosować umowy z dzieckiem. Najłatwiej obrazować będzie to przykład chłopca, który na złość odciął swojemu przyjacielowi wszystkich guziki w jego ulubionej koszuli, naturalną konsekwencją tego zachowania będzie rozmowa, wyjaśnienie sytuacji, wypisanie pomysłów jak możemy tę sytuację rozwiązać. Następnie odpowiednio musimy zaaranżować sytuację, podpisując z dzieckiem umowę. Uwierzcie mi, ono samo wpadnie na to, że musi przyszyć guziki z powrotem, bądź odłożyć z własnego kieszonkowego na zakup nowej koszulki dla przyjaciela.


Karanie dziecka za takie przewinienie w formie szlabanu na wychodzenie na dwór, czy ograniczania jego ulubionej aktywności niczego go nie nauczy, nie pozwoli na wzięcie odpowiedzialności za daną sytuację, a dziecko w pierwszej lepszej okazji może i odetnie wam guziki w koszulki, co za potwory?! :) Doprowadzimy do sytuacji, w której dziecko będzie uczyło się kombinowania i unikania kar narzuconych przez rodziców.


Kary fizyczne

Pamiętajmy, że wszelkie kary cielesny zupełnie nie wchodzą grę i są najgorszym z możliwych rozwiązań! Zachęcają jedynie dziecko do agresji, daj mu wzór do naśladowania i uczenia się takich zachowań, które później zaczną wychodzić w życiu z rówieśnikami.

Według raportu z 2018 roku fundacji „Dajmy dzieciom siłę”: „Przemocy ze strony bliskich dorosłych doświadczyło 41% młodych ludzi. Co trzeci badany (33%) doznał ze strony bliskich dorosłych przemocy fizycznej, a co piąty (20%) – przemocy psychicznej. Sprawcami obu tych form przemocy najczęściej byli rodzice.”

Musimy z tym skończyć i reagować! Mówmy stanowcze „NIE” dawaniu klapsów i innym formą nienawiści wobec dzieci. Więcej przeczytasz tutaj: Ogólnopolska diagnoza skali i uwarunkowań krzywdzenia dzieci


Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy u dzieci od 10 roku życia największy wpływ odgrywa opinia grupy rówieśniczej, jeżeli jesteśmy w stanie doprowadzić do takiej sytuacji, że to właśnie przyjaciel/grupa kolegów wyrazi swoje zdanie o zaistniałej sytuacji, to możemy na tym dużo zyskać!


Praca to nie kara

Ważne jest również, żeby pamiętać, że karanie dziecka pożyteczną pracą, która ma wykonać w domu, czy u babci będzie również wysoce demoralizujące i będzie działało odwrotnie od zamierzonego celu. Skutkiem takiego działania będzie utożsamianie pomocy i utrzymywania porządku w domu z karą, przez co dziecko straci jakiekolwiek chęci do pomagania w obowiązkach domowych. W końcu, dlaczego ma pomagać z własnej woli, w czymś, co ma negatywny charakter. Podobny efekt przynoszą wszelkiego rodzaju kary fizyczne (sportowe) stosowane na obozach i koloniach, związane z przysiadami, czy pompkami. Takie działania tylko zniechęcają młodzież do wykonywania jakiejkolwiek aktywności fizycznej, a łatwo można przesadzić..


Krótki komunikat ma moc!


Ważna rzecz, o której należy pamiętać przy udzielaniu informacji zwrotnej dziecku. Często krótki komunikat, ma większa moc niż godzinny wykład moralizatorski rodzica. Jeżeli widzisz, że sytuacja, która ci się nie podoba, ciągle się powtarza, nie owijaj w bawełnę. Przykładowo twoja córka znowu zostawiła ręcznik na ziemi w łazience. Zawołaj „ręcznik!” zamiast brania dziecka na bok i udzielania długiej informacji, która w żadne sposób nie będzie przyswajana przez dziecko.


Komunikat "Ja"


Pracuj nad swoją komunikacją i rozwojem emocjonalnym. Lepiej dwa razy się zastanowić za nim coś powiesz. To, że musisz się ochłonąć i nie dasz od razu odpowiedzi dziecku, nie pokazuje twojej słabości, jest właśnie przejawem rozsądku, inteligencji i autorytetu, co dziecko automatycznie dostrzega. Stosuj te 4 proste zasady, chcąc doprowadzić do rozwiązania sytuacji:


1. Wyrażaj swoje uczucia i emocję.

2. Opisuj fakty do których się odnosisz.

3. Wyrażaj swoich potrzeb.

4. Przekazanie swoich oczekiwań/próśb w związku z zaistniałą sytuacją.


Pozytywne wzmocnienia


Jednym ze sposób na wygaszanie negatywnych zachowań u dziecka jest również stosowanie prostej zasady „pozytywności”. Buduj w dziecku dobro, rozbudzaj jego zdolności i odkrywaj zalety. Doceniaj za dobrze wykonanie zadania, pokazuj, że potrafi wykonać niełatwe zadania. Chwal za wykonaną pracę na rzecz zmiany podejścia. Chwal również inne dzieci za wykonywane czynności. Dzieci w głębi duszy, tak jak każdy z nas dorosłych, chcą czuć się potrzebne, docenione, zauważone, kochane.

Mam prawo to czuć

Nauczmy się akceptować i nazywać emocję naszych dzieci. Złość, gniew, rozpacz, smutek, radość. Nie należy karać za nagły przejaw płaczu w miejscu publicznym, euforię radości, czy okazywany smutek. Nie uczmy wzorców, że przezywanie emocji jest czymś złym i należy je ukrywać. Niech dziecko wie, że wyrażanie emocji i bycie wrażliwym nie jest przejawem słabości. Dziecko czasami nie potrafi odpowiednio wyrazić swoich emocji, zastanawiajcie się wspólnie, co się stało, pokazujcie, że akceptujecie jego reakcje. Uczmy dzieci tego, że nie ma złych i dobry emocji, tylko na różne sposoby je przeżywamy.

Najważniejsze jest, żeby przy żadnym działaniu w stronę dziecka nie towarzyszyło jego poniżanie godność. Musimy uważać, żeby konsekwencje nie przygniatały i onieśmielały, by nie nastrajały wrogo i nie budziły pragnienia zemsty.


Dziękuje ci za uwagę!

Trzymaj się ciepło :)

Krzysztof Kasperek


Artykuł napisany na podstawie Adele Faber i Elaine Mazlish „Jak mówić żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”.

Zdjęcia ze zbiorów: Unsplash.com

279 wyświetlenia
  • Czarny Facebook Ikona
  • Czarny Instagram Ikona
  • Czarny Pinterest Ikona
  • Czarny LinkedIn Icon